piątek, 27 czerwca 2014

[2] Charlaine Harris - Martwy aż do zmroku


Tytuł: Martwy aż do zmroku (t.1) 
Autor: Charlaine Harris 
Wydawnictwo: MAG 
Ilość stron: 386  
Sookie Stackhouse wiedzie z pozoru zwyczajne życie. Pracuje jako kelnerka w barze, mieszka ze swoją babcią i uroczym kotem. Ma kochającego brata.. Jest jak każdy inny. Nieśmiała, płochliwa i dziwna. Tylko, że u niej słowo "dziwna" naiera zupełnie innego znaczenia. Sookie czyta w myślach. Ten wyjątkowy dar jest jej największym przekleństwem. Mimo iż stara się odciąć od innych czasami nieumyślnie coś "podsłucha". Jednak pewnego razu w barze zjawia się tajemniczy mężczyzna, którego nie słyszy - wampir Bill. 
Sookie zaczyna się z nim spotykać jednak sielanka nie trwa długo. W miasteczku zaczynają ginąć kobiety, na których ciałach koroner znajduje ślady kłów. Oczywiście podejrzenie pada na Billa.

Opinie o tej książce są zróżnicowane od tych najgorszych: "dno", "beznadzieja", po te wynoszące na wyżyny: "genialna", "cudo". Ja jestem pośrodku. Książka nie jest taka zła, ale nie jest też genialnym dziełem sztuki. 

Na początku czytanie szło mi opornie. Przydługawe opisy ubierającej/myjącej czy też robiącej zwykłe, przyziemne rzeczy Sookie były męczące. Ile w kółko można czytać: "Miałam przynajmniej pięć par czarnych szortów i bardzo dużo białych koszulek, bo łatwo się brudziły" - Bo tak trudno zrobić pranie?
"A w mojej szufladzie tkwiło mnóstwo par białych skarpetek. [...] Zmyłam makijaż, oklepałam twarz kremem nawilżającym i zdjęłam gumkę z końskiego ogona." - Informacje zupełnie niepotrzebne i bezużyteczne. Jasne raz czy dwa można wtrącić, ale nie co drugą stronę. W końcu człowiek ma dosyć.

Przejdźmy dalej. Ciągłe rozpaczanie biednej, biednej Sookie. Nie umawia się na randki (chociaż jest atrakcyjną blondynką), czyta w myślach i na koniec prawie nikt nie aprobuje jej związku z wampirem.
Miałam wrażenie, że jeszcze trochę a rzucę książką, ale brnęłam przez kolejne kartki. Dalej nie było tak źle (chociaż nadal zdarzały się opisy w stylu: "I jeszcze włożyłam kolczyki"). Jednak akcja powoli, bardzo powoli zaczynała się rozkręcać. W końcu rozpoczęto dochodzenie w sprawie śmierci kobiet. Jednak dowiedzieliśmy się tylko tyle, że zaliczyła je większość facetów w miasteczku i wszyscy cieszą się, że są martwe. 

Jedyny plus książki do sceny pomiędzy Billem, a Sookie oraz okładka, która bardzo przypadła mi do gustu. Dzięki temu potrafiłam przeczytać książkę do ostetniej strony. Jeżeli macie trochę wolnego czasu i chcecie go przetrwonić na "nie wiadomo co" to pozycja jest idealna dla was.

Moja ocena: 5/10

poniedziałek, 23 czerwca 2014

[1] C.J. Daugherty - Wybrani

Tytuł: Wybrani (t.1)
Autor: C.J.Daugherty
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 440




Allie została aresztowana 3 razy i to wszystko w ciągu roku.

Ponadto zostaje wyrzucona ze szkoły - ZNOWU!

Ale tak to jest, gdy piszesz obraźliwe słowa na drzwiach gabinetu dyrektora:-)

Czy może być gorzej?

Dla Alyson na pewno tak. Zostaje wysłana do szkoły z internatem (tak przy okazji czy tylko mi się zdaje, że to trochę "oklepany" temat?) - Na szczęście książka nie była taka.

Wściekła Allie zamieszkuje w internacie. Od początku stara się znienawidzić szkołę. Jednak z czasem zaprzyjaźnia się z Jo, a następnie zaczyna spotykać się z zabójczo przystojnym Sylvainem, którego pragnął wszystkie dziewczęta w Akademii Cimmeria.
Ale jej życie nie jest usłane różami. Na drodze pojawiają się przeszkody.
Pierwsza to Kate - typowa, szkolna zołza, która ma chrapkę na Sylvaina.
Później są niekończące się reguły i kary. Następnie Allie dowiaduje się o Nocnej Szkole i tu pojawiają się prawdziwe kłopoty i nasuwają coraz to nowe pytania. 

Co tak naprawdę robi Allie w szkole?
Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami Nocnej Szkoły?
Kim jest Nicholas?
 I najważniejsze: Komu można ufać? 
Spodziewałam się książki z gatunku Paranormal Romance. Czytając kolejne strony miałam wrażenie, że zaraz wyskoczy wampir, wilkołak czy ktokolwiek inny.
Tytuł angielski brzmi "Night School" i tym się kierowałam. Jednak myliłam się i to jak bardzo. Jednak nie rozpaczam. Wzięcie do ręki tej książki było najlepszą rzeczą jaką zrobiłam w swoim życiu.
Pani Daughterty łatwo przeprowadza nas przez kolejne strony.
Czytając wtopiłam się w atmosfery Akademii Cimmeria. Poczułam się jak jedna z uczennic, która tylko czeka na kolejne wydarzenia.
Z zapartym tchem odkrywałam kolejne tajemnice, szukałam odpowiedzi, poznawałam nowych bohaterów. 
Zaczytując się czułam zapach starej, zakurzonej biblioteki, gdzie uczniowie spędzali większość swojego czasu. Widziałam oczami wyobraźni piękne obrazy w Kaplicy. Czy też zagłębiałam się w mroczny las.

"Wybrani" jest pozycją dla każdego kto kocha tajemnice. Każdy kto uwielbia mroczne nastroje powinien zaopatrzyć się w egzemplarz.
Z niecierpliwością czekam, aby zaczytać się w kolejnych częściach.


Moja ocena: 8/10