sobota, 12 lipca 2014

[5] C.S. Lewis - Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa

Tytuł: Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa
Autor: C. S. Lewis
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2005
Ilość stron: 182



Czwórka rodzeństwa: Piotr, Edmund, Zuzanna i Łucja opuszcza bombardowany Londyn i udaje się na wieś do domu Profesora.
Pewnego dnia podczas zabawy ciekawska Łucja wchodzi do starej, dużej szafy z futrami (Łucja uwielbiała futra) i trafia do NARNII, gdzie poznaje Pana Tumnusa - fauna.
Gdy wraca do domu nikt nie wierzy w jej opowieść.
Innego dnia bawiąc się w chowanego Edmund (który był nastawiony równie sceptycznie do opowieści siostry co inni) wchodzi do Szafy mając nadzieję, że znajdzie Łucję, która się tam schowała. Jednak tym razem to on trafia do Narnii, gdzie spotyka Białą Czarownicę (samozwańczą królową Krainy). Częstuje ona chłopaka magicznym napojem i ptasim mleczkiem, po czym nakazuje mu wrócić do Narnii z jego rodzeństwem.

środa, 9 lipca 2014

[4] Orson Scott Card - Gra Endera


Tytuł: Gra Endera (t.1)
Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Data wydania: 8 października 2013
Ilość stron: 328



              Świat inny niż go znamy...

Ziemia jest przeludniona z tego powodu na ludzi nałożone są prawne sankcje. Każda rodzina może mieć tyko 2 dzieci. Jeżeli jest ich więcej podatki zaczynają być coraz wyższe, a życie coraz cięższe.
Andrew Wiggin zwany Enderem jest "Trzeci". Pogardzany przez innych jest ich jedyną nadzieją.Tylko on może pokonać Robali.
Tylko czy powierzenia losów ludzkości dla małego chłopca jest dobrym pomysłem?

Nie będę rozpisywała się więcej o fabule książki. Jest to kompletnie bezsensowne. To książka z tych, które trzeba przeczytać żeby zrozumieć.
Raz na jakiś czas człowiek dostaje taką książkę w swoje dłonie. Czasami z wyboru, czasami z przypadku. (U mnie to drugie).
Przyznaje się, że nie raz musiałam czytać zdanie ponownie, aby zrozumieć jego sens. To nie było wcale nużące. Analizowałam całe sekwencje zdań, pojedyncze zdania, wyrazy...W końcu zaczynałam rozumieć. I myślę, że w książkach takiego typu jest to bardzo ważne. Należy ZROZUMIEĆ jak to wszystko działa, żeby zrozumieć książkę. Mi się to udało.
Weszłam w ten świat, zagłębiałam się coraz bardziej. GRAŁAM W GRĘ I WYGRAŁAM. Dobrnęłam do końca jednak z uczuciem niedosytu, które od razu zostało zniwelowane. Na końcu książki ((przynajmniej wydania, które czytałam) jet dołączone opowiadanie Orsona Scotta Carda pod tytułem: "Chłopiec z Polski".

Co mogę napisać więcej? Po prostu przeczytajcie. Nie ważne czy na co dzień czytacie romanse, powieści obyczajowe czy inne. Ta książka jest po prost warta tego, aby ją przeczytać i ja na pewno jeszcze do niej wrócę.


Moja ocena: 9/10



wtorek, 1 lipca 2014

[3] Stephen King - Carrie

Tytuł: Carrie 
Autor: Stephen King
Wydawnictwo: Iskry
Data wydania: 1990 (data przybliżona)
Ilość stron: 189
Ocena: 7/10


Carrie White jest typową szkolną ofiarą. Wyśmiewana na każdym kroku, wyszydzana, ofiara głupich żartów i dowcipów ze strony rówieśników. I to nie wszystko jej matka jest fanatyczką religijną, która za wszelką cenę stara się uchronić ją od grzechu.

Akcja książki zaczyna się w szkolnej szatni. Dokładniej pod prysznicem. Tytułowa bohaterka dostaje pierwszej miesiączki na oczach koleżanek. Czy może być coś gorszego? 
Wydaje się, że nie jednak Carrie jest zupełnie nieświadoma tego co się dzieje. Myśli, że wykrwawi się na śmierć i umrze. Dodatkowo sprawy nie ułatwiają koleżanki, które zaczynają krzyczeć: "OK-RES" i rzucać w nią tamponami oraz podpaskami podskakując i śmiejąc się z całej sytuacji. W tym momencie w dziewczynie jakby coś wybuchło i powoli zaczyna odkrywać swoje ukryte zdolności i je kontrolować.

"Carrie" wpadła mi w ręce na Wiosennym Kiermaszu Książki w moim mieście. Wcześniej nie miałam styczności z powieściami Kinga jednak postanowiłam ją kupić. Właściwie to dostałam ją prawie za darmo - zapłaciłam 50 gr.
Zanim zabrałam się za tę pozycję zdążyłam przeczytać wiele innych, w tym nawet jedną Kinga: "Cmętarz Zwieżąt". Jednak w końcu wczorajszego wieczoru po nią sięgnęłam i nie żałuję. Jest to debiut Kinga jednak czytelnik praktycznie tego nie zauważa. Jest kilka niedociągnięć, jednak bledną one w porównaniu do całości.
Autor świetnie przedstawił problemy dziewczyny, która była zastraszana przez swoją matkę - Margaret. Jej portret King również nam zarysował.
W powieści są przytaczane fragmenty dwóch innych książek stworzonych rzez autora, aby ukazać nam pełen obraz tragedii. Mianowicie: "Nazywam się Susan Snell" oraz "Nadejście cienia". W tej drugiej są analizowane zachowania Carrie i jej "daru". Także przytaczane rozmowy z osobami, które przeżyły "Noc zagłady".

King to stanowczo Król. Nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości. Każda jego książka zapada długo w pamięci i chętnie się do nich wraca.