piątek, 30 stycznia 2015

PODSUMOWANIE: STYCZEŃ 2015

Przeczytane książki: 10 
Liczba przeczytanych stron: 3292
Średnio dziennie: 106
Liczba recenzji: 7 
Najlepsza książka przeczytana w styczniu: Brutal Precious/Na szczycie
Najgorsza książka przeczytana w styczniu: Monster High. Upiorna szkoła

Wyniki w ramach wyzwań:

  • Paranormal romance - 1
  • Czytamy ebooki - 2
  • WAMPIRY VS. WILKOŁAKI - 2
  • Grunt to okładka - 2
  • Czytamy opasłe tomiska - 3
  • Klucznik - 2
  • Czytam fantastykę - 2
  • Okładkowe love -2
  • Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - 19,58cm - cel: 169cm - brakuje: 149,42cm
  • Wyzwanie biblioteczne:
      1. Wariant I - 4
      2. Wariant II - 1

W styczniu przeczytałam wiele książek plus zdążyłam pouczyć się do matury, która zbliża sie wielkimi krokami. Zawdzięczam to wszystko oczywiście feriom. Całe dwa tygodnie wolnego, z których został ponad tydzień. Mam nadzieję, że przez ten czas, który mi pozostał zdążę nadrobić zaległości zarówno czytelnicze, jak i te dotyczące nauki. A jak u was minął styczeń? Chwalcie się w komentarzach.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Filmowo 2/2015: "Kopciuszek", "Była sobie dziewczyna", "Ludzkie dzieci"

Tytuł oryginału: Cinderella
Gatunek: Animacja, Baśń
Data premiery: 15 lutego 1950 (świat)
Ocena: 10/10


Kopciuszek jest baśnią mojego dzieciństwa. Niedawno postanowiłam powrócić do tej ponadczasowej opowieści i oczywiście mimo upływu wielu lat spodobała mi się tak samo. Uwielbiam stare bajki, które mają w sobie jeszcze klimat. Te "rysunkowe" - nie wiem jak inaczej je nazwać. Właśnie one towarzyszyły mi w dzieciństwie i na pewno nigdy się nie znudzą.
(Występują: Vera Felton, Luis Van Rooten, Eleanor Audley, James MacDonald, Ilene Woods)





Tytuł oryginału: An Education
Gatunek: Dramat
Data premiery: 18 stycznia 2009 (świat)
Ocena: 7/10

Bardzo dobry film opowiadający o manipulacji i naiwności ludzi.  myślę, że tylko przekaz w filmie był warty uwagi. Z początku przyjemny film, dalej monotonny i rozlazły. Akcja zatrzymuje się w miejscu. Mimo to warty uwagi chociażby ze względu na gre aktorską Rosamund Pike.

(Występują: Carey Mulligan, Peter Sarsgaard, Alfred Molina, Rosamund Pike, Dominic Cooper)








Tytuł oryginału: Children of men
Gatunek: Dramat, Sci-Fi
Data premiery:     27 października 2006 (Polska) 3 września 2006 (świat) 
Ocena: 5/10
 
 Odkąd zobaczyłam zwiastun wiedziałam, że muszę zobaczyć ten film. Odwlekałam zobaczenie,  aż w końcu zobaczyłam, że będzie wyświetlany na TVP2. Pomyślałam, że nie mogę tego przegapić i przysiadłam przed telewizorem. Oczekiwałam na prawdę dobrego filmu i niestety strasznie, okropnie się zawiodłam. Historia jest ciekawa, gra aktorska dobra - do tych rzeczy nie mogłabym się przyczepić. Mimo to czegoś brakowało filmowi, a zakończenie mnie rozczarowało.
(Występują: Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine, Chiwetel Ejiofor, Clare-Hope Ashitey)

piątek, 23 stycznia 2015

[23] Meg Cabot - Kłamczucha w opałach

 Tytuł oryginału: Pants on fire
Wydawnictwo: AMBER
Data wydania: 2008
Liczba stron: 214
Ocena: 6/10
Mówi się, że "Kłamstwo ma krótkie nogi", chociaż jeżeli chodzi o Katie nie do końca jest to prawdą.

Dziewczyna jest jedną z najpopularniejszych dziewczyn w szkole rządzonej przez Quahogi - lokalną drużynę futbolową.

Kiedyś nieśmiała dziewczynka - teraz uwielbia ją całe Easport. Miła, utalentowana, ładna, a na dodatek spotyka się z kapitaniem drużyny - Sethem.

Jednak jej z pozoru idealne życie wywraca do góry nogami przyjazd jej dawnego przyjaciela, wroga Quahogów - Tommy'ego Sullivana. Tylko, że teraz cztery lata po wydarzeniu przez które musiał wyjechać wraca zupełnie odmieniony. To właśnie on może spowodować, że całe jej dotychczasowe życie runie, a kłamstwa posypia się jak domek z kart.

Meg Cabot jest popularną autorką, która pisze zarówno książki dziecięce, młodzieżowe jak i dla dorosłych. Najbardziej jest chyba znana z serii Pamiętnik Księżniczki, jednak na swoim konie ma wiele innych świetnych książek jak i serii m.in. Pośredniczka, którą uwielbiam.

Kłamczucha w opałach to miła w odbiorze, lekka lektura. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Narracja jest pierwszoosobowa i prowadzi ją główna bohaterka - Katie. To właśnie na niej i jej kłamaniu skupia się prawie cała akcja książki. Przyznaje, że Katie momentami była irytująca, a jej problemy doprowadzały mnie do szału - lubię całować swojego chłopaka, ale tego drugiego także - wyjątkowo irytujące. Mimo to pozycja jest idealna do jak ja to lubię nazywać "odmóżdżenia". W sam raz na piątkowy wieczór, gdy chcecie się oderwać od rzeczywistości. I oczywiście obowiązkowa lektura dla fanów Cabot, do których ja także się zaliczam.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

piątek, 16 stycznia 2015

[22] Michał Kowalczyk - Apatia

Tytuł oryginału: Apatia
Wydawnictwo:Self Publishing
Data wydania: 5 grudnia 2014
Liczba stron: 45
Ocena: 8/10


Główny bohater książki Michała Kowalczyka jest nieszczęśliwy. Podkreśla to wiele razy mówiąc o swoim życiu czy pracy, której nie znosi. Jest on księgowym w wielkiej korporacji. Jednak pewnego dnia traci pracę i ogarniają go sprzeczne uczucia. Z jednej strony nie wie czy ma się cieszyć, że w końcu uwolnił się z bezdusznej maszyny, którą rządzą pieniądze czy tez martwić się co będzie dalej?
Jednak przy masie problemów mężczyzny największym jest samotność. Pewnego dnia pomaga bezdomnemu starcowi, z którym zaczyna rozmowę. Właśnie ten mężczyzna bedzie przyjacielem i pomocnikiem mężczyzny. Nauczy go innego spojrzenia na bezwzględny świat.

Michał Kowalczyk w swojej książce zwraca uwagę na odczucie samotności bohatera, który pomimo tego, iż jego cały świat został zniszczony potrafi pomagać innym.

Apatia jest pesymistyczną wizją świata, który już dostrzegamy w czasach dzisiejszych. Korporacje rządzą światem, a ludzie często są pionkami w wielkiej grze o pieniądze. Pracują w małych biurach stając się zarobić trochę pieniędzy, aby się utrzymać. I właśnie na tym wzbogacają się właściciele tych korporacji, które w książce przedstawione są jako szare, nijakie budynki, w których ludzie pracują bez wytchnienia jak maszyny.

Przyznam szczerzę, że sama mam mieszane uczucia w stosunku do pozycji. Może to dlatego, że nie pamiętam kiedy czytałam tak przygnębiającą, ale zaskakująco prawdziwą książkę. Wiem, że wszystko co autor opisuje może spotkać także nas, i że wielu ludzi to już spotkało. Człowiekowi nie pozostaje nic oprócz bycia marionetka kierowaną przez okrutny los.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
Za książkę dziękuję:
autorowi: Michał Kowalczyk

czwartek, 15 stycznia 2015

[21] Nalini Singh - W niewoli zmysłów

 Tytuł oryginału:Slave to Sensation (t.1)
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Data wydania: 22 listopada 2011
Liczba stron: 432
Ocena: 7/10
Książkę od dawna chciałam przeczytać. Znajdowała się na czytniku przez bardzo długi czas. W końcu postanowiłam przysiąść i przeczytać. 
Pozycja opisuje przyszłość, a dokładnie rok 2079r. Na Ziemi oprócz ludzi mieszkają zmiennokształtni oraz Psi. Rasa, która od czasu programu zwanego Cisza nie odczuwa żadnych emocji.
Psi są jak roboty. Zimni, praktyczni bez grama uczuć w swoich ciałach. Jednak nie może być tak idealnie jak się wydaje. Czasami trafiają się felerne egzemplarze. Takim "egzemplarzem" jest Sascha Duncan. Kobieta żyje w przekonaniu, że jest "zepsuta". Coraz częściej zaczyna się bać, że inni zauważą jej defekt i zostanie wysłana na rehabilitację, która jej zdaniem jest gorsza niż śmierć.
Kobieta na swojej drodze spotyka Lucasa - przywódcę zmiennokształtnych lampartów. Od tego momentu zaczyna by zupełnie inną osobą.

Książka Nalini Singh skupia się głównie na rosnącym uczuciu dwójki głównych bohaterów Saschy i Lucasa, którego bardzo dobrze poznajemy. Nowozelandzka pisarka poświęca wiele stron, aby ukazać nam jego życie, historię i motywy, które kierują jego obecnymi działaniami.

Pozwoliła, żeby się z nią przekomarzał, żeby nauczył ją, jak chwytać moment, jak kochać bez strachu czy poczucia winy, jak po prostu … być.
Oprócz wątku romansu autorka skupia się na wątku kryminalnym. Pomiędzy uczuciem, a problemami Saschy w utrzymywaniu maski zimnego Psi czytamy o seryjnych morderstwach popełnianych na zmiennokształtnych kobietach.

Autorka w książce tworzy ciekawy świat, który dogłębnie poznajemy. Rasę Psi, która uważa siebie za dominującą i idealną. Zmiennokształtnych, którzy są ich przeciwieństwem. U nich emocje, które według Psi są czymś zły odgrywają najważniejszą rolę. Są też ludzie, jednak o nich autorka tylko wspomina. Nie opisuje ich szczegółowo.

W książce zabrakło mi jakiegokolwiek dokładniejszego opisu technologi, która musiała się zmienić. W końcu między rokiem wydania książki, a 2079 jest duża różnica czasu i wiele rzeczy musiało ulec zmianie.

Jednak zamiast tego mamy dokładny opis działania Psi oraz ich umysłów - sieci, bez której by nie przetrwali.

Książka była w porządku. Chociaż muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś lepszego to i tak sięgnę po kolejną część.

Psi i zmiennokształtni

1. W niewoli zmysłów  2. W ogniu uczuć  3. W objęciach lodu  4. Mine to Possess  5. Hostage to Pleasure  6. Branded by Fire  7. Blaze of Memory  8. Bonds of Justice  9. Play of Passion  10. Kiss of Snow  11. Tangle of Need   12. Heart of Obsidian  13. Shield of Winter  14. Shards of Hope

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

wtorek, 13 stycznia 2015

Top5 - Romanse historyczne

Ostatnio myślałam co zrobić, aby na blogu pojawiało się więcej postów i także, żeby postami nie były same recenzję. Więc zorganizowałam konkurs, który trwa nadal i w każdej chwili możecie się zgłosić [klik]. Jednak pomyślałam, że to za mało i postanowiłam wzbogacić bloga o serie postów o nazwie Top3 lub Top5 - zobaczymy jak wyjdzie wynajdywanie książek do haseł :)
W tamtym roku napisałam Top5 - serie o wampirach. A dzisiaj prezentuje wam moje Top5 - Romanse historyczne.

#5
Christina Dood - Skandalistka

Opis książki:
Nałogowy hazardzista, a zarazem ojciec pięknej markizy i przyszłej księżnej Madeline de Lacy przegrywa w karty cały majątek oraz rękę córki. Ma ona zostać żoną człowieka, którego nigdy przedtem nie widziała na oczy...

Moja opinia:
Christina Dood to jedna z moich ulubionych autorek piszących romanse historyczne. Do tej książki często wracam. Uwielbiam sposób w jaki autorka opisuje rzeczywistość. Zabawny i nigdy nie nudzący. Jej książki nie zabierają zbędnej treści, dzięki czem nie natrafiamy na przydługie opisy jak to czasami bywa w przypadku innych powieści.




#4
Kleypas Lisa - Wołanie miłości

Opis książki:
Romantyczna opowieść o sile zakazanej miłości.

Był jej najbardziej skandaliczną tajemnicą...
Heath Rayne, uroczy południowiec, wyczekiwał na okazję poznania Lucindy Caldwell, ale nawet mu się nie śniło, że gdy to nastąpi, ta pełna życia piękność znajdzie się w dramatycznym położeniu, uratował ją bowiem z lodowatej rzeki. Kiedy Lucinda otwiera oczy, ze zdumieniem stwierdza, że jest w objęciach przystojnego nieznajomego o bardzo niebezpiecznej reputacji – mężczyzny, z którym nie powinna mieć żadnych kontaktów, gdyż zabraniają jej tego reguły społeczne i jej własne ostrożne serce. Ale przypadkowe spotkanie roznieca w niej nieodparte pragnienie, które może skończyć się tylko kłopotami. Przecież Lucinda jest zaręczona z człowiekiem bogatym i zajmującym wysoką pozycję w elitach stanu Massachusetts, dlatego nawet cień skandalu mógłby ją zrujnować.

Była wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął...
Pomimo usilnych starań Lucindy, by stłumić uczucia do czarującego awanturnika, Heath stanowi dla niej pokusę, której nie może się oprzeć. Pewnego letniego popołudnia ich wzajemna fascynacja wybucha gorącym płomieniem. Jedynym wyjściem jest małżeństwo z mężczyzną, którego Lucinda pragnie, ale prawie nie zna – z mężczyzną, którego tajemnice zagrażają szansie na miłość potężniejszą i bardziej namiętną, niż mogłaby sobie wymarzyć... 

Moja opinia:
Uwielbiam tę autorkę. Pierwsza książka jej autorstwa, którą przeczytałam to "Pokochaj mnie". I jakby to mnie wołała ponieważ na prawdę kocham jej wszystkie książki. A Wołanie miłości jest naprawdę lekturą niesamowitą, którą pochłonęłam w jeden wieczór. A dodatkowo ta okładka. Wszystkie okładki polskich wydań książek tej autorki są przepiękne.


#3
Patricia Cabot - Portret

Opis książki:
Maggie Werbert i książę Jeremy Rawlings znają się od dzieciństwa. Przyjaźń przeradza się młodzieńczą miłość, lecz skandaliczne wydarzenia, w które są zamieszani, rozdzielają ich

Moja opinia:
Myślę, że każdy słyszał o Patrici Cabot, czyli w rzeczywistosci Meg Cabot. Autorka świetnych książek dla młodzieży takich jak Pamiętnik księżniczki, seria Pośredniczka czy 1-800-jeśli widziałeś zadzwoń jest także bardzo dobrą pisarką jeżeli chodzi o romanse historyczne. Portret jest zabawną książką. Momentami banalną, ale czy nie takie powinny być romanse?



#2
Sabrina Jeffries - Narzeczeni mimo woli

Opis książki:
Pierwsza ksiązka z cyklu "Diablęta Hallstead Hall" o rodzeństwie po tragicznej śmierci rodziców wychowywanym przez babcię. Babcia rozpieszcza wnuki ale stawia ultimatum, że dostęp do majątku będą mieli dopiero, jak się ożenią lub wyjdą za mąż.
Oliver Sharpe, markiz Stonville, wiódł żywot zatwardziałego kawalera i hulaki. A gdy babka poprzysięgła wydziedziczyć niepoprawnego wnuka, jeśli ten nie ustatkuje się i nie ożeni, Oliver postanawia spełnić warunki umowy, sprowadzając do domu fałszywą narzeczoną znalezioną w burdelu! Jednak plany markiza krzyżuje spotkanie z amerykańską pięknością Marią Butterfield, którą ratuje z poważnych tarapatów... i od tej pory nie przestaje jej pragnąć. 


Moja opinia:
Sabrina Jeffries jest drugą moją ulubioną autorką zaraz po Kleypas Lisie. Pierwsza część cyklu o Diablętach z Hallstead Hall jest zabawną pozycją. To właśnie tą książką autorka wbiła mi się do serca. Bardzo lubię do niej wracać. Jeżeli jeszcze nie czytaliście musicie koniecznie nadrobić. 



#1
Lisa Kleypas - Znajdź mnie

Opis książki:
Ona ukrywa swoje uczucia, on jest znużonym życiem cynikiem…
Jako prawdziwa miłośniczka zwierząt i natury, Beatrix Hathaway zawsze lepiej czuła się w lesie niż na sali balowej. Zaczęła więc wierzyć, że jej przeznaczeniem jest przejść przez życie bez miłości. Czy właśnie taki los czeka ostatnią i najbardziej niekonwencjonalną z sióstr Hathaway? Kapitan Christopher Phelan jest przystojnym, odważnym żołnierzem, który po powrocie z frontu planuje ożenić się z przyjaciółką Beatrix, uwielbiającą życie towarzyskie i flirt Prudence Mercer. Zakochał się w niej korespondencyjnie, nie wiedząc, że to Beatrix była autorką listów, które podtrzymywały go na duchu na polu bitwy. Christopher wraca do domu, zdecydowany odnaleźć kobietę, którą pokochał, i podbić jej serce...  


Moja opinia:
Książka należy do cyklu Rodzina Hathway i jest ostatnią częścią i według mnie najlepszą. Nie wiem dlaczego? Wszystkie pozycje tej serii trzymają ten sam, wysoki poziom. Nie oszukujmy się tak samo jak cała reszta książek tej autorki. W końcu nie otrzymała tylu nagród za nic. Jak dla mnie na razie najlepsza książka z tej kategorii.

Myślę, że każdy powinien sięgnąć czasem po romans tak samo jak po klasykę czy inny gatunek literacki. Romanse są przewidywalne, jednak od czasu do czasu fajnie usiąść w fotelu i rozkoszować się lekturą. A po za tym okładki niektórych książek ą naprawdę przepiękne.
Czytacie romanse? Jeżeli tak dodawajcie w komentarzach tytuły jakiś innym powieści z tego gatunku.

sobota, 10 stycznia 2015

[20] Heather Gudenkauf - Ciężar milczenia

 Tytuł oryginału: The Weight of Silence
Wydawnictwo:Wydawnictwo Mira
Data wydania: 21 kwietnia 2010
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10


Książka trafiła w moje ręce przez przypadek. Była to pierwsza pozycja, którą wyciągnęłam z setek innych grzbietów w bibliotece i bardzo się z tego cieszą.

Callie jest siedmiolatką, której głosu nikt nie usłyszał od bardzo dawna. Wyrazy, litery kiedyś mówione z pełnym zapału paplaniem teraz zastąpiła całkowita cisza. Słowa więzną jej w gardle, jednak Calli i jej najlepsza przyjaciółka znikają w nocy. Nikt nie może znaleźć dziewczynek. Mama Cali - Antonia oraz rodzice Petry martwią się o swoje córki. Całe miasteczko angażuje się w poszukiwania. Wszyscy mają tylko nadzieję, że sprawa nie jest podobna do tej sprzed dziesięciu lat, kiedy 10 dziewczynkę znaleziono zgwałconą i zabitą.

Rodzina dziewczyny skrywa także inne sekrety. Dlaczego Callie nie mówi? Dlaczego wesoła 4 latka nagle zamknęła się w całkowitej ciszy?

Na okładce książki widnieje nazwa "Thriller psychologiczny". Osobiście nie nadawałabym właśnie takiej etykietki tej książce. Mimo to bardzo mi się podobała.
Autorka opisuje akcję z kilku punktów widzenia: Callie, jej brata - Bena, mamy - Antoni oraz zastępcy szeryfa Louisa i ojca Petry - Martina.

Książka opisuje życie ludzi ze zwykłego, małego miasteczka. Zwraca uwagę na psychikę bohaterów, którzy muszą radzić sobie z licznymi problemami takimi jak pijaństwo, przemoc w rodzinie...

Jeszcze nie dawno trzymałam się kilku gatunków literackich. Nie pomyślałabym, że kiedykolwiek przeczytam thriller, a tym bardziej, że książka mi się spodoba jak było w przypadku tej pozycji. Mimo, iż akcja książki dzieje się w ciągu zaledwie 24 godzin poznajemy szczegółowe losy bohaterów, ich odczucia, problemy, sytuacje życiowe.

Książka opowiada o okrutnych, dramatycznych wydarzeniach. Czytając zastanawiałam się jak podli i okrutni muszą być ludzie, aby robić takie rzeczy jak w książce. Pozycja chwyta za serce czytelnika. Naprawdę polecam!

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:


czwartek, 8 stycznia 2015

KONKURS! WYGRAJ KSIĄŻKĘ "ZARYZYKUJ ZE MNĄ" - CROWNOVER JAY


Regulamin konkursu:

1. Do wygrania jest książka Zaryzykuj ze mną autorstwa
Crownover Jay
2. Organizatorem konkursu jestem ja Karolina W. i książka pochodzi z mojej prywatnej biblioteczki, co oznacza, ze była raz czytana.
3. Książka wysyłana jest tylko na terenie Polski
4. Aby wziąć udział w konkursie należy:

  • W komentarzu napisać zwyczajne: "Zgłaszam się"
  • Umieścić baner konkursu na blogu, stronie internetowej itp.
5. Konkurs odbędzie się jeżeli zgłosi się co najmniej 10 osób. W innym wypadku zostanie anulowany.
6. Konkurs trwa od 8 stycznia 2015 do 8 lutego 2015.
7. Wyniki ogłoszę 9 lutego.
8. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej mailowo.
9. Życzę wszystkim powodzenia! :D

środa, 7 stycznia 2015

[19] Stephenie Meyer - Drugie życie Bree Tanner

 Tytuł oryginału: The Short Second Life of Bree Tanner: An Eclipse Novella
Data wydania: 5 czerwca 2013
Liczba stron: 201
Ocena: 6/10
Od dawna nie miałam w rękach żadnej książki o wampirach co jest w moim wypadku sprawą zaskakującą i bardzo dziwną. Uwielbiam książki, gdzie występują wampiry, wilkołaki i przeróżne stwory więc, gdy zobaczyłam Drugie życie Bree Tanner w bibliotece wiedziałam, że przeczytam książkę.
Książka jest krótką nowelą, która opowiada losy nowo narodzonego wampira - Bree Tanner. Dziewczyna miała zaledwie 15 lat, gdy została przemieniona. Razem z innymi nowymi wampirami zostaje wcielona do armii nowo narodzonych, których celem jest zgładzenie rodziny Cullenów oraz Belli.
Nowela opisuje odczucia głównej bohaterki, która jest narratorką. Razem z innym nowo narodzonym - Diego stara się rozwikłać po co właściwie zostali stworzeni?
Myślenie o przyszłości przynosiło jedynie ból.
Zgaduję, że prawie wszysy czytali Zaćmienie, a jeżeli nie to musieliście widzieć film. Książka jest pisana z perspektywy głównej bohaterki, która jest narratorką. Właściwie nie wiem co napisać o pozycji. Sama Zaćmienie czy właściwie, którąś z części zmierzchu miałam w rękach może rok temu i nie do końca pamiętam fabuły. Jednak z 100% pewnością mogę napisać, że pozycja jest napisana lepiej niż Zmierzch. Mimo niewielkiej akcji książkę czyta się łatwo. Fajnie też zobaczyć świat oczami wampira, a nie człowieka. 
Jeżeli jesteście fanami twórczości Meyer to na pewno powinniście sięgnąć po książkę.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

    1. Ma smutne zakończenie
    2. W tytule jest imię

niedziela, 4 stycznia 2015

[18] John Green - Papierowe miasta

  Tytuł oryginału: Paper Towns
Wydawnictwo:Bukowy Las
Data wydania: 5 czerwca 2013
Liczba stron: 400
Ocena: 9/10
To już moje trzecie spotkanie z autorem (wcześniej: Gwiazd naszych wina, Szukając Alaski) i jak za każdym razem podchodziłam do pozycji z entuzjazmem. Mogę być lekko subiektywna, jednak uwielbiam Greena i mylę, że z każda jego książka jest lepsza od poprzedniej.

Papierowe miasta jest opowieścią, której głównym bohaterem jak i narratorem jest kończący szkołę, osiemnastoletni Quentin Jacobsen. Od dzieciństwa kocha się w swojej przyjaciółce Margo Roth Spiegelman. Właściwie nie wiem czy dziewczynę można by nazwać jego przyjaciółką, gdyż ich kontakt urwał się jeszcze w dzieciństwie. Mimo to chodzą razem do szkoły. Jednak pewnej nocy wszystko się zmienia. Szalona i nieprzewidywalna Margo wkracza ponownie w życie Q (Quentina). Razem realizują jej przebiegły i szalony plan. Po wspólnie spędzonej nocy dziewczyna znika, z czym nie może pogodzić się Q, który wraz z przyjaciółmi - Benem, Radarem oraz Lacey wyrusza w podróż, aby ją odnaleźć.

Jak już wcześniej wspomniałam uwielbiam Greena. Myślę, że wiele z was podziela moje uwielbienie. W swoich książkach autor porusza ważne problemy przy okazji, ani przez chwilę nie zanudzając przy tym czytelnika. Każda jego historia skłania do przemyśleń nad przeróżnymi tematami - śmiercią, miłością, dojrzewaniem. Wszystkie te tematy nie są dla nas obce, jednak nie zawsze o nich myślimy. Green sprawia, że każdy, nawet mimowolnie, chociaż chwilę o tym pomyśli. 
  
Zawsze wydawało mi się absurdalne, że ludzie chcą się z kimś zadawać tylko dlatego, iż ten ktoś jest ładny. To jakby wybierać płatki śniadaniowe ze względu na kolor, a nie na smak. […] Ale nie jestem ładna, nie z bliska, w każdym razie. Na ogół im bardziej ludzie się do mnie zbliżają, tym mniej staję się dla nich atrakcyjna.
 
Papierowe miasta jest lekturą przemyślaną. Każdy szczegół pasuje do innego co jest ważne przy tej książce. Sama nie potrafiłam rozwiązać zagadki dopóki nie przeczytałam książki od deski do deski. Kolejnym aspektem, który bardzo mi się spodobał już w Szukając Alaski jest podział książki na części. Każda z nich zamyka jakiś ważny etap, a kolejna go otwiera. Czytelnik wie, że minął właśnie jakąś ważną granicę, która ma istotne znaczenie.

Książki Johna Greena są pisane specyficznym językiem. Mimo to łatwym w odbiorze dla przeciętnego czytelnika. Każda historia Greena opowiada o ważnych sprawach, które mogą dotyczyć każdego z nas. Może to dlatego większość osób je uwielbia?

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:

    1. Film oparty na książce - może jeszcze nie wyszedł, ale czekam...
    2. Autorem jest mężczyzna
    3. Przeczytana w jeden weekend

sobota, 3 stycznia 2015

Filmowo 1/2015: "Służące", "Grease", "Step Up: All In"

Tytuł oryginału: Step Up: All In
Gatunek: Melodramat, Muzyczny
Data premiery: 18 lipca 2014 (Polska) 9 lipca 2014 (świat)
Ocena: 10/10

Film obejrzałam z nudów. Przeczytałam opis i pomyślałam, że zapowiada się ciekawie. Jednak produkcja przerosła moje oczekiwania pod każdym względem. Historia jest niebanalna. Film pokazuje rasizm w społeczeństwie, który panował w latach 60. Ludzie o czarnym kolorze skóry byli pogardzani przez społeczeństwo. Służyli dla białoskórych obywateli. Przez kolor skóry byli gorsi. Jednak w filmie widzimy także, że nie każdy jest zły. Główna bohaterka jest tolerancyjna, i jako jedna z nielicznych osób w miasteczku przyjaźni się z czarnoskórymi obywatelami.
Historia powstała na postawie książki  Kathryn Stockett (którą koniecznie muszę przeczytać) jest wzruszająca i zwraca uwagę na sprawę nietolerancji rasowej, która nawet dzisiaj w XXI wieku jest kłopotem.
(Występują: Emma Stone, Viola Davis, Bryce Dallas Howard, Octavia Spencer, Jessica Chastain)




Tytuł oryginału: Grease
Gatunek: Musical, Romans
Data premiery: 13 czerwca 1978 (świat)
Ocena: 8/10

Kultowy musical w gwiazdorskie obsadzie – zapewne moglibyście się natknąć na takie zdanie podczas wpisania „Grease” w Google. I cóż...To sama prawda. Grease jest naprawdę filmem wartym polecenia. Zazwyczaj nie gustuje w starych filmach, ale ten ma w sobie niepowtarzalny urok, który od razu pokochałam. Świetna muzyka i genialnie dobrani aktorzy. 
(Występują: John Travolta, Olivia Newton-John, Stockard
Channing, Jeff Conaway, Barry Pearl)

 




Tytuł oryginału: Step Up: All In
Gatunek: Melodramat, Muzyczny
Data premiery: 18 lipca 2014 (Polska) 9 lipca 2014 (świat)
Ocena: 6/10 


Step Up: All In to już piąta część filmu z serii „Step Up”. Każdy z was na pewno kiedyś oglądał którąś z części. Nawet jeżeli nie, to musieliście chociaż słyszeć o filmach. Kolejna odsłona tej serii trochę zawodzi. W trakcie oglądania miałam wrażenie, że czegoś tam brakuje. Ogólny zarys jest świetny, jednak brakowało mi czegoś głębszego. Dialogi czasami były jakby robione na siłę. Tylko po to, aby wepchnąć jeszcze jedną wypowiedź do filmu. Tylko dlaczego?
Gdybym miała oceniać film tylko ze względu na część taneczną to z pewnością dałabym mocną 10. Choreografia była genialna, a końcowy numer jak zwykle nie zawiódł.
(Występują: Ryan Guzman, Briana Evigan, Adam G. Sevani, Misha Gabriel Hamilton, Stephen Boss)

czwartek, 1 stycznia 2015

[17] K.N. Haner - Na szczycie [PRZEDPREMIEROWO]


Tytuł oryginału: Na szczycie
Wydawnictwo:Novae Res
Data wydania: 13 lutego 2015
Liczba stron: 794
Ocena: 9/10
Przyznam, że bardzo się ucieszyłam dostając pozycję w swoje ręce. Nawet nie przeraził mnie rozmiar książki. A uwierzcie prawie 800 stron zazwyczaj mnie do siebie przeraża. A dodajcie do tego format książki, który jest stanowczo większy niż tradycyjnie. Jednak w tym wypadku bardziej zadowolona byłam z tych rzeczy, które są dla mnie zazwyczaj mankamentami. Ale przejdźmy do samej książki.

Rebeka Staton ma na głowie wiele problemów. Matkę pijaczkę, która wiecznie wyłudza jej ciężko zarobione pieniądze, okropną szefową oraz wieczny brak pieniędzy. Razem ze swoim najlepszym przyjacielem o imieniu Trey mieszka w podłej dzielnicy LA. Miasta, do którego przyjechała spełnić swoje marzenia. Niestety los jest okrutny. Kobieta wylądowała tańcząc na rurze. Jednak ten okrutny los może czasami się do nas uśmiechnąć, tak jak do Rebeki uśmiechnął się menadżer Sweet Bad Sinful - Sederick Mills. Propozycja, którą jej składa zmienia jej dotychczasowe życie.

Czytając opis książki powierzchownie można pomyśleć, że to kolejna pusta opowiastka o seksie. Jednak odkąd na rynek wyszło 50 Twarzy Greya nie czytałam tak dobrej książki z gatunku literatury erotycznej.
Na Szczycie to pełna miłości, przyjaźni lektura. Mimo, iż książka głównie skupia się oczywiście na głównych bohaterach - Rebece oraz Sedericku to mamy wgląd również w "kawałki" z życia chłopaków z zespołu oraz ich rodzin. 

Czy da się opisać tęsknotę za ukochaną osobą? Można spróbować ale nikt kto tego nie doświadczył, nigdy tego nie zrozumie. Jak oddychać, gdy nie ma przy tobie najważniejszego składnika twojego tlenu? Jak budzić się rano, gdy nie ma najważniejszej części twojego dnia? Jak zasypiać, gdy nie ma przy tobie najlepszego czynnika dobrych snów?

Na szczycie jest napisana prostym, przystępnym językiem. Opisy miejsc, zabawne dialogi to rzeczy, których tutaj nie brakuje. Oczywiście jest też wątek seksualny, jednak nie dominował on w książce jak mogłoby się wydawać. Autorka oczywiście zwraca uwagę na ten aspekt i nie można powiedzieć, żeby nie był istotny, jednak według mnie to uczucia bohaterów ich relacje odgrywają ważniejszą rolę.

Książka jest bardzo podobna do serii Olivii Cunning Ich noce. Mamy tutaj seksowne gwiazdy rocka, piękne kobiety, muzykę, miłość...Więc jeżeli uwielbiacie Sinnersów tak mocno jak ja to pokochacie Na szczycie.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu:
    1. Więcej niż 215 stron
    2. Autorem jest kobieta
    3. Została wydana w 2015
    4. Autor pod pseudonimem
    5. Akcja nie dzieje się w Europie


Za książkę dziękuję: 
http://novaeres.pl/