wtorek, 13 stycznia 2015

Top5 - Romanse historyczne

Ostatnio myślałam co zrobić, aby na blogu pojawiało się więcej postów i także, żeby postami nie były same recenzję. Więc zorganizowałam konkurs, który trwa nadal i w każdej chwili możecie się zgłosić [klik]. Jednak pomyślałam, że to za mało i postanowiłam wzbogacić bloga o serie postów o nazwie Top3 lub Top5 - zobaczymy jak wyjdzie wynajdywanie książek do haseł :)
W tamtym roku napisałam Top5 - serie o wampirach. A dzisiaj prezentuje wam moje Top5 - Romanse historyczne.

#5
Christina Dood - Skandalistka

Opis książki:
Nałogowy hazardzista, a zarazem ojciec pięknej markizy i przyszłej księżnej Madeline de Lacy przegrywa w karty cały majątek oraz rękę córki. Ma ona zostać żoną człowieka, którego nigdy przedtem nie widziała na oczy...

Moja opinia:
Christina Dood to jedna z moich ulubionych autorek piszących romanse historyczne. Do tej książki często wracam. Uwielbiam sposób w jaki autorka opisuje rzeczywistość. Zabawny i nigdy nie nudzący. Jej książki nie zabierają zbędnej treści, dzięki czem nie natrafiamy na przydługie opisy jak to czasami bywa w przypadku innych powieści.




#4
Kleypas Lisa - Wołanie miłości

Opis książki:
Romantyczna opowieść o sile zakazanej miłości.

Był jej najbardziej skandaliczną tajemnicą...
Heath Rayne, uroczy południowiec, wyczekiwał na okazję poznania Lucindy Caldwell, ale nawet mu się nie śniło, że gdy to nastąpi, ta pełna życia piękność znajdzie się w dramatycznym położeniu, uratował ją bowiem z lodowatej rzeki. Kiedy Lucinda otwiera oczy, ze zdumieniem stwierdza, że jest w objęciach przystojnego nieznajomego o bardzo niebezpiecznej reputacji – mężczyzny, z którym nie powinna mieć żadnych kontaktów, gdyż zabraniają jej tego reguły społeczne i jej własne ostrożne serce. Ale przypadkowe spotkanie roznieca w niej nieodparte pragnienie, które może skończyć się tylko kłopotami. Przecież Lucinda jest zaręczona z człowiekiem bogatym i zajmującym wysoką pozycję w elitach stanu Massachusetts, dlatego nawet cień skandalu mógłby ją zrujnować.

Była wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął...
Pomimo usilnych starań Lucindy, by stłumić uczucia do czarującego awanturnika, Heath stanowi dla niej pokusę, której nie może się oprzeć. Pewnego letniego popołudnia ich wzajemna fascynacja wybucha gorącym płomieniem. Jedynym wyjściem jest małżeństwo z mężczyzną, którego Lucinda pragnie, ale prawie nie zna – z mężczyzną, którego tajemnice zagrażają szansie na miłość potężniejszą i bardziej namiętną, niż mogłaby sobie wymarzyć... 

Moja opinia:
Uwielbiam tę autorkę. Pierwsza książka jej autorstwa, którą przeczytałam to "Pokochaj mnie". I jakby to mnie wołała ponieważ na prawdę kocham jej wszystkie książki. A Wołanie miłości jest naprawdę lekturą niesamowitą, którą pochłonęłam w jeden wieczór. A dodatkowo ta okładka. Wszystkie okładki polskich wydań książek tej autorki są przepiękne.


#3
Patricia Cabot - Portret

Opis książki:
Maggie Werbert i książę Jeremy Rawlings znają się od dzieciństwa. Przyjaźń przeradza się młodzieńczą miłość, lecz skandaliczne wydarzenia, w które są zamieszani, rozdzielają ich

Moja opinia:
Myślę, że każdy słyszał o Patrici Cabot, czyli w rzeczywistosci Meg Cabot. Autorka świetnych książek dla młodzieży takich jak Pamiętnik księżniczki, seria Pośredniczka czy 1-800-jeśli widziałeś zadzwoń jest także bardzo dobrą pisarką jeżeli chodzi o romanse historyczne. Portret jest zabawną książką. Momentami banalną, ale czy nie takie powinny być romanse?



#2
Sabrina Jeffries - Narzeczeni mimo woli

Opis książki:
Pierwsza ksiązka z cyklu "Diablęta Hallstead Hall" o rodzeństwie po tragicznej śmierci rodziców wychowywanym przez babcię. Babcia rozpieszcza wnuki ale stawia ultimatum, że dostęp do majątku będą mieli dopiero, jak się ożenią lub wyjdą za mąż.
Oliver Sharpe, markiz Stonville, wiódł żywot zatwardziałego kawalera i hulaki. A gdy babka poprzysięgła wydziedziczyć niepoprawnego wnuka, jeśli ten nie ustatkuje się i nie ożeni, Oliver postanawia spełnić warunki umowy, sprowadzając do domu fałszywą narzeczoną znalezioną w burdelu! Jednak plany markiza krzyżuje spotkanie z amerykańską pięknością Marią Butterfield, którą ratuje z poważnych tarapatów... i od tej pory nie przestaje jej pragnąć. 


Moja opinia:
Sabrina Jeffries jest drugą moją ulubioną autorką zaraz po Kleypas Lisie. Pierwsza część cyklu o Diablętach z Hallstead Hall jest zabawną pozycją. To właśnie tą książką autorka wbiła mi się do serca. Bardzo lubię do niej wracać. Jeżeli jeszcze nie czytaliście musicie koniecznie nadrobić. 



#1
Lisa Kleypas - Znajdź mnie

Opis książki:
Ona ukrywa swoje uczucia, on jest znużonym życiem cynikiem…
Jako prawdziwa miłośniczka zwierząt i natury, Beatrix Hathaway zawsze lepiej czuła się w lesie niż na sali balowej. Zaczęła więc wierzyć, że jej przeznaczeniem jest przejść przez życie bez miłości. Czy właśnie taki los czeka ostatnią i najbardziej niekonwencjonalną z sióstr Hathaway? Kapitan Christopher Phelan jest przystojnym, odważnym żołnierzem, który po powrocie z frontu planuje ożenić się z przyjaciółką Beatrix, uwielbiającą życie towarzyskie i flirt Prudence Mercer. Zakochał się w niej korespondencyjnie, nie wiedząc, że to Beatrix była autorką listów, które podtrzymywały go na duchu na polu bitwy. Christopher wraca do domu, zdecydowany odnaleźć kobietę, którą pokochał, i podbić jej serce...  


Moja opinia:
Książka należy do cyklu Rodzina Hathway i jest ostatnią częścią i według mnie najlepszą. Nie wiem dlaczego? Wszystkie pozycje tej serii trzymają ten sam, wysoki poziom. Nie oszukujmy się tak samo jak cała reszta książek tej autorki. W końcu nie otrzymała tylu nagród za nic. Jak dla mnie na razie najlepsza książka z tej kategorii.

Myślę, że każdy powinien sięgnąć czasem po romans tak samo jak po klasykę czy inny gatunek literacki. Romanse są przewidywalne, jednak od czasu do czasu fajnie usiąść w fotelu i rozkoszować się lekturą. A po za tym okładki niektórych książek ą naprawdę przepiękne.
Czytacie romanse? Jeżeli tak dodawajcie w komentarzach tytuły jakiś innym powieści z tego gatunku.

6 komentarzy:

  1. Dzięki za propozycje, chętnie sięgnę po te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam romansów, ale to może dlatego, że w życiu przeczytałam ich... dwa? Trzy? Oczywiście, jak zwykle, wszystko zamierzam przeczytać ;o A romanse historyczne to świetne połączenie! Lubię romanse (przynajmniej podobały mi się te nieliczne, które przeczytałam), a gdy są osadzone w przeszłości (np. w takim XIX wieku, który wprost uwielbiam), to świetnie! :D Opisy tych książek naprawdę mnie zaciekawiły... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej z tych książek... ale romanse rzadko czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Tobie odkryłam jak świetnie pisze pani Kleypas! Nigdy bym się nie spodziewała, że w przeciągu czterech dni dałabym radę przeczytać aż trzy jej dzieła, ale jednak mi się udało! Nie ma co, jedna z najlepiej (ba! Najlepsza!) piszących autorek tego gatunku :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za propozycję, rozszerzę swój katalog autorek romansów historycznych bo uzależniłam się od Jayne Ann Krent / Amanda Quick i przezabawną Judi Deweraux- którą sama polecam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam wszystkie propozycje. Naprawdę warto !

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku byłoby mi miło, gdybyś zostawił komentarz. Dzięki nim wiem, że jest jeszcze ktoś dla kogo warto pisać...