sobota, 30 kwietnia 2016

PODSUMOWANIE: KWIECIEŃ 2016

Przeczytane książki: 1
Liczba przeczytanych stron: 351
Średnio dziennie: 11
Liczba recenzji: 1
Najlepsza książka przeczytana w styczniu: BRAK
Najgorsza książka przeczytana w styczniu: BRAK
 

Wyniki w ramach wyzwań:
  • Grunt to okładka -0
  • Czytamy opasłe tomiska -0
  • Klucznik -0
  • Czytam fantastykę -0
  • Okładkowe love -0
  • Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 2cm, cel: 169cm, brakuje: 115.4cm
  • Wyzwanie biblioteczne (Wariant I) - 0
Jak widać kwiecień nie był moim miesiącem. Jeszcze nigdy nie przeczytałam tak mało. Niestety dopadł mnie czytelniczy kac i wszystko co wzięłam do ręki zaraz odkładałam. Nie mogłam natrafić na dobrą książkę. Mam nadzieję, że w maju się to zmieni. Wiem, że też obiecywałam rozdawajkę w tamtym miesiącu. Niestety się nie udało. Jednak pojawi się ona na dniach więc zapraszam!:)

wtorek, 5 kwietnia 2016

[82]Kirsty Moseley - Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

 Tytuł oryginału: The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania: 16 marca 2016
Liczba stron: 351
Ocena: 6/10
 
„Chłopak, który zaglądał do mnie przez okno” jest książką, której okładka mnie oczarowała, a opis urzekł. Koniecznie musiałam ją przeczytać.

Amber jest nastolatką, która nie miała łatwego życia. W dzieciństwie była molestowana przez ojca, który twardą ręką trzymał całą rodzinę. Jedynym jej ukojeniem był Liam. Chłopak odkąd był mały, jak mówi tytuł, zakradał się do niej przez okno. Razem spędzali prawie każdą noc. Kilka lat później nic się nie zmieniło. I mimo iż Amber ma już 16 lat to nadal nie może zasnąć bez przyjaciela swojego brata u boku.

Coraz częściej na rynku książki możemy spotkać powieści, które nie skupiają się na sielankowym życiu, ale pokazują jego mroczną stronę. Tak też było w przypadku książki Kristy Moseley. Autorka pisze o romansie dwojga nastolatków, jednak fabuła nie opiera się tylko na tym. Akcja książki skupia się głównie wokół głównej bohaterki – Amber. Czytając śledzimy jej zmagania z przeszłością oraz zmieniający się stosunek do osoby Liama. Oprócz tego autorka skupia się także na typowym licealnym życiu i typowych problemach nastolatek. Można powiedzieć, że nic nadzwyczajnego. Niestety…

Jestem osobą, która stawia książkom wymagania. Tak było też w przypadku „Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno”. Mimo świetnego pomysłu autorka nie do końca wykorzystała możliwości jakie miała. Osobiście spodziewałam się odrobinę lepszych bohaterów i historii, która w pewien sposób mną wstrząśnie. W tym aspekcie książka mnie zawiodła.

Bohaterowie w książce są jeszcze dziećmi, które usilnie starają się udawać dorosłe osoby. Ich zachowanie niekiedy jest urocze, ale często także irytujące. Mimo wszystko nie przeszkadzało mi to tak bardzo i książkę czytałam bez zbędnych emocji w stosunku do ich zachowania.

Książka Kirsty Moseley mimo pozorów jest ciekawą, lekką lekturą dla nastolatek. Zgaduje, że jest to główna grupa odbiorców tej książki. Mimo wszystko jeżeli kiedykolwiek powstanie kontynuacja to chętnie przeczytam. 


Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2cm)

piątek, 1 kwietnia 2016

PODSUMOWANIE: MARZEC 2016

Przeczytane książki: 7
Liczba przeczytanych stron: 3482
Średnio dziennie: 112
Liczba recenzji: 2
Najlepsza książka przeczytana w styczniu: prawie wszystkie:-)
Najgorsza książka przeczytana w styczniu: BRAK
Wyniki w ramach wyzwań:
  • Grunt to okładka -0
  • Czytamy opasłe tomiska -0
  • Klucznik -0
  • Czytam fantastykę -0
  • Okładkowe love -0
  • Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: 22,2cm, cel: 169cm, brakuje: 117.4cm
  • Wyzwanie biblioteczne (Wariant I) - 0

Kolejny miesiąc za nami. Miesiąc, z którego jestem bardzo zadowolona jeżeli chodzi o przeczytane książki. Żadna z nich nie była "niewypałem". Co prawda niektóre czytałam po raz kolejny tak jak "Trylogie czasu", czy "Intruza", to mimo wszystko i tak uważam marzec za udany. Dodatkowo zaczęłam prace w MATRASIE, dzięki czemu mam dostęp do mnóstwa książek, z czego już korzystam:) Niestety luźne poniedziałki, które miały pojawiać się regularnie, nie zawsze takie są. Mimo wszystko mam zamiar kontynuować cykl. I na koniec wkrótce możecie spodziewać się rozdawajki, więc obserwujcie co się tutaj dzieje:-)
A jak u was minął miesiąc?